piątek, 3 października 2014

Szósteczka

Zacznę nietypowo, bo od karty numer 6, czyli kochanków. Dlaczego? Ponieważ to moja karta osobista, numerologicznie mi odpowiada, zatem chciałam jej poświęcić dziś uwagę.

 Podstawowym i najważniejszym znaczeniem tej karty jest wybór.  Bycie z tą a nie inną osobą zawsze jest decyzją, zawarcie umowy, założenie spółki, przyrzeczenie komuś czegoś - to są wybory, których dokonujemy, i o których mówi ta karta.
To karta relacji - mówi o zakochaniu, początku związku, porywie serca. Jest to jedna z kart tarota, na której widnieje najwięcej osób. W tarocie magów Jana Witolda Suligi mamy splecionych kochanków i hermafrodycznego anioła czuwającego nad nimi, podobny układ w talii Ridera-Waita, w Marsylskim jest jeszcze dodatkowa osoba (matka), podobnie jak u Sheridana -Douglasa (pierwsza z prawej), natomiast w talii Thotha mamy już cały tłum. O każdej z kart można napisać osobny post i pewnie tak zrobię za jakiś czas :)
Ta karta mówi o miłości, o poświeceniu, o otwartości na inspiracje, świeżym spojrzeniu, o zawarciu spółki, zawarciu rozejmu, małżeństwie. Ale może też mówić w odwróceniu o dziecinności, frywolności, bezmyślności, a nawet o zdradzie, wykorzystaniu innych. W odwróceniu kochankowie stają się mroczni i egoistyczni, oszukują innych, nie dotrzymują słowa.
Ta karta jest piękna, jest w niej dużo optymizmu, nadziei, może mówić o przygotowaniu się do zawarcia związku małżeńskiego, o miłym czasie spędzonym z przyjaciółmi, o harmonii w uczuciach, o sile przyciągania. Ale też to może być sygnał, że dokonaliśmy złego wyboru, decyzja została podjęta zbyt szybko, związek się zakończył, nie ma już miłości, jest za to niedojrzałość i konflikty, romans zaślepienie, narcyzm.
Kochankowie to nowy związek, to odpowiedzialność, prawdziwe życie, małżeństwo. W cieniu związek toksyczny, problemy z impotencją, niewierność, pesymizm, zwlekania. Jako cień całkiem nieprzyjemna karta. Zdrowie: może wskazywać na problemy zdrowotne w sferach podwójnych narządów: płuc, nerek, jajników, jąder. Ale też problemy z układem hormonalnym, nadnerczami, trzustką, tarczycą.
W pytaniach o pracę mówi o kimś, kto jest całym sercem oddany pracy. O rozwoju, nowych możliwościach, korzystnych umowach.
Znak zodiaku to bliźnięta. Może wskazywać na osobę młodą. Hebrajska litera związana z tą karta to ZAIN.
 Aby otrzymać to, czego się pragnie często trzeba puścić to, co się ma. Jest to więc umiejętność odpuszczania. Ten tarocista przywołuje chińskie przysłowie: "Musisz otworzyć pięści, jeśli chcesz zaczerpnąć wody. Z zamkniętymi garściami nabierzesz tyle, co nic". Odpuszczenie, żeby zrobić miejsce na nowe. Pozwolenie odejść temu, co stare. Ale i głębokie zrozumienie, że każdy wybór jest stratą. To moje osobiste zrozumienie tej karty - zawsze decydując się na jedną opcję, rezygnujemy z pozostałych, tracimy je, bo przecież nie możemy mieć wszystkiego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger