czwartek, 2 października 2014

Witam na blogu :)

Jeśli tu trafiłeś, to prawdopodobnie tak jak ja kochasz tarota. Ale muszę ostrzec – moje podejście jest specyficzne. Czasem jestem sceptyczna, czasem krytyczna (nie mylić z krytykanctwem). Lubię sprawdzać, a nie przyjmować na wiarę. Tarot to nie tylko kielichy. To również miecze, denary, buławy. Miecze, sfera intelektu, poznania, ostrego odcinania ezoterycznego mambo-dżambo i szukania w tym gąszczu pojęć wiedzy ezoterycznej. Tak, nie jestem fanką mambo dżambo. Ale nie odrzucam możliwych sposobów poznawania tarota - wolę po prostu najpierw sprawdzić czy są sensowne. Dlatego poruszam temat kabały, astrologii, taoizmu w tarocie. Zaznaczając, że to są okulary, przez które można czytać tę niezwykłą obrazkową księgę. Można też wyrzucić wszelkie okulary i szukać czystego tarota. To też robię. 

Tarot..tajemnicza księga w 78 odsłonach. Przyciąga i odpycha. Budzi lęk, grozę, fascynację. Zwykłe karty, a potrafią opowiedzieć każdą historię. Za każdym razem gdy widzę jak adekwatnie opisują rzeczywistość jestem zaskoczona. Magia. Tarot to narzędzie dywinacyjne, ale i magiczne.


 Chcę tutaj pisać o moich przemyśleniach, o moich doświadczeniach z kartami, o znaczeniu kart, o praktycznej części tego niezwykłego zagadnienia jakim jest tarot. Dla mnie przygoda z tarotem jest czymś niesamowitym, kocham to bardzo mocno i mam ogromną potrzebę mówienia o tym, pisania, nawet stworzyłam kilka wierszy z tarotowymi wątkami, może kiedyś będzie coś o nich ;) Będą recenzje talii, kursów (bo ciągle się dokształcam i jeżdżę tu i tam), książek. Będą moje przemyślenia, analizy rozkładów, o duchowości coś napiszę, o religii, o ezoteryce. Przede wszystkim o mojej pasji, jaką jest tarot.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger