piątek, 21 listopada 2014

Jak prawidłowo oczyszczać się jajem?

Postanowiłam rozwinąć temat ledwie zasygnalizowany w poście "Bezpieczny tarocista". Czyli kwestię oczyszczania, gdyż to bardzo ważne, a jednocześnie czuję, że za mało powiedziałam na ten temat. Zwłaszcza, że nie powiedziałam o najważniejszym. Nie ma znaczenia jaki rodzaj oczyszczania wybierzesz - ważne jest czy w to wierzysz. Możesz łykać kozie bobki i osiągnąć efekt. Musi tylko towarzyszyć temu wiara w skuteczność danej metody. Równie dobrze można z rytuałów zrezygnować i po prostu medytować na poduszce. Obserwacja oddechu przez pół godziny naprawdę może być niezłym początkiem.
Odpowiedź na tytułowe pytanie będzie zatem brzmieć: z wiarą, ufnością i otwartością. 
W buddyzmie umysł często porównywany jest do magika, bo pojawiają się w nim różne stany, wyłaniają się i znikają, a ponadto jest niezgłębiony i jest w pewnym sensie nieograniczony. Poznać, tak naprawdę i głęboko umysł, to osiągnąć przebudzenie. Poznać to, co jest jedyną rzeczą nie ulegającą przemianie. Po co o tym piszę - zewnętrzne rytuały są skuteczne, bo działają na umysł. Ale najpotężniejszym rytuałem ochronnym jest medytacja.
Jak medytować? Nie jestem instruktorem medytacji ani nauczycielem, więc zachęcam do samodzielnego zgłębiania tego tematu. Jest wiele metod. Ja np. praktykuję dzogczen.
Eksperymentuje też z zewnętrznym oczyszczaniem, tak jak pisałam wcześniej. Pragmatyzm jest tutaj jedynym kryterium - jeśli coś działa, to nie widzę żadnego problemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger