wtorek, 11 listopada 2014

Rydwan

Dzisiaj rydwan, bo czeka mnie dziś powrotna podróż z Bieszczad do Lublina (no i jest następny w kolejce po omówionych już kochankach). "Dziecko mocy wód", "Władca triumfu światła", "Triumf zodiakalny raka". Przypisaną mu ścieżką drzewa życia jest ta, która łączy Geburę z Biną. Można powiedzieć, że jest to "Zrozumienie działające poprzez Srogość". Odpowiadającą mu hebrajską literą jest Het reprezentująca raka. Rydwan przedstawia łatwość poruszania się i podbój. To ciągły ruch i transformacja.W rydwanie mamy mocne nawiązanie do żydowskiego mistycyzmu - to tron Boga, Merkawa, opisany w wizji proroka Ezechiela. Objawiły mu się cztery święte stworzenia: człowiek, orzeł, byk oraz lew. W Thocie rydwan ciągną sfinksy, które mają cechy owych cherubowych bestii. Oznaczają one dualizm pozytywnych i negatywnych mocy i pełną kontrolę nad nimi.

Ta karta z talii Thota ma bardzo złożoną symbolikę. Mamy tu nawiązanie do Św. Graala, tantry i seksualnej alchemii. Co oznacza w praktyce, w rozkładach? Triumf, zwycięstwo, nadzieję, zdrowie, przetrwanie, gotowość do walki, ale też bezlitosną walkę, żądzę zniszczenia, również wierność.

Podobne przesłanie niesie karta z talii Ridera-Waite'a. Mówi ona o tym, że zmierzamy we właściwym kierunku, cel zostanie osiągnięty. To szybki postęp, sukces, zwycięska droga do celu. Jest to karta transformacji, bardzo aktywna. Poskromienie pasji, panowanie nad sobą albo nad kimś, natłok zdarzeń, wysiłek, może zwiastować narodziny dziecka. Cieniem tej karty są wszelkiego rodzaju kłopoty, wyboje, coś, na co nie jest się do końca przygotowanym, wypadki, problemy w podróży, złe wiadomości, blokady, załamanie planów, osłabienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger