niedziela, 9 listopada 2014

Taoistyczne przesłanie tarota

Pisałam odrobinę o kabale, jednak zdaję sobie sprawę, że kabała jest bardzo skomplikowanym systemem, którego rdzeniem jest matematyka. Piszę o niej w wielkim uproszczeniu - zresztą wiem, że może być bardzo niebezpieczna, nie bez powodu są różne obostrzenia związane z zgłębianiem jej. Tarot tak naprawdę jest czystym językiem, tak genialnym, że można do niego dopasować różne inne systemy. Może właśnie na tym polega jego genialność? W wielu taliach pojawiają się nawiązania do wschodnich soteriologii. Tak jest również w Thocie, wszak Crowley studiował buddyzm, jogę, taoizm i był zafascynowany tymi koncepcjami. Wschodnia symbolika pojawia się w jego kartach, ale i nie tylko u niego. W dzisiejszym poście omówię dwie moim zdaniem najbardziej taoistyczne karty: kapłankę i dwójkę denarów.

W zasadzie wszystkie dwójki są bardzo taoistyczne - mamy w nich mowę o relacjach między dwoma biegunami. Kapłanka mówi o zmianie, wzroście lub spadku, przypływie bądź odpływie, o balansowaniu między biegunami w celu osiągnięcia harmonii. To przemiany wewnętrzne, ale i siła, która nas prowadzi. Radą kapłanki jest taoistyczne wu wei - działanie bez działania, poddanie się nurtowi kosmosu i zaufanie. "[Wu wei] to płynięcie w górę strumienia nie poprzez opieranie się mu i rozbryzgiwanie wody na wszystkie strony, lecz poprzez przyjęcie nieporuszonej postawy, tak by to strumień wykonał całą pracę. Tak więc mędrzec wie, że choć stoi, to względem przesuwającej się wody płynie pod prąd. Postronnemu obserwatorowi wydaje się, że mędrzec nie robi nic - w istocie jednak podejmuje on działanie na długo, zanim inni w ogóle przeczują konieczność zadziałania". Wu wei oznacza spontaniczne i autentyczne reagowanie na to, co się wydarza. Bez osądzania innych i siebie (shi fei). Na karcie The Initiatory Tarot of Golden Dawn widać kobietę, która stoi w centrum symbolu nieskończoności - ona doskonale balansuje między biegunami - odnalazła stabilność. Ona jest równowagą i harmonią.
Ta karta mówi o dążeniu do balansu - a to wszak cel każdego taoisty. Inną kartą, która bardzo mocno przywołuje na myśl taoizm jest dwójka dysków. Mamy na niej w talii Thota nawet symbol Taiji - najwyższej ostateczności symbolizującej stan świata po wyłonieniu się dualistycznych zasad - in i jang. W tym świecie wszystko oparte jest na dualizmie - mamy noc i dzień, kobietę i mężczyznę, brzydotę i piękno. Tworzą one pełnie i są tak naprawdę bardzo potrzebne, jedno nie może istnieć bez drugiego.
Dwójka dysków mówi o zmianie, o tym, że nic nie może pozostać na dłużej w takiej samej postaci. Zmienność jest tym, czego stale doświadczamy. Raz jesteśmy szczęśliwi, raz przygnębieni, raz na wozie, raz pod wozem. Jest tutaj też mowa o swoistej cykliczności.
 Tao to źródło, z którego wszystko pochodzi, ale też oznacza siły kierujące procesami przemian. Tao to sposób funkcjonowania wszechświata, ścieżka przebiegu naturalnych zdarzeń. Dlatego harmonia z tao jest tak ważna - życie w zgodzie z kosmosem. Tao nie można ująć za pomocą języka, gdyż wykracza ono poza konceptualność. Konceptualizacje są tym, co nas oddziela od bezpośredniego doświadczania świata. Innym istotnym punktem taoizmu jest de - uwewnętrznione tao. Jest to nasza faktyczna tożsamość, związana z naszą indywidualną ścieżką. Można też określić de jako poczucie "ja".
 "Twoje imię czy twoja jaźń - które jest ci bliższe? Twoja jaźń czy twoje przedmioty - co więcej waży?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger