sobota, 27 grudnia 2014

Święta, uszka i prezenty

Jak Wam mijają święta? Ja odpoczywam w Bieszczadach i cieszę się swoim świątecznym prezentem, czyli talią Osho.
 Osho Zen Tarot czyli transcendentalna gra zen - talia wyróżniająca się na tle innych tarotów. Osho tworzył ją przez cztery lata współpracując z artystką posługującą się pseudonimem Deva Padma. Jest w tej talii bardzo dużo innowacji, przede wszystkim nie jest przeznaczona do przewidywania przyszłości (chociaż na pewno można jej tak używać), ale do analizy teraźniejszości. W końcu istnieje tylko teraz i tylko na to mamy wpływ. Przeszłości nie zmienimy, przyszłość jest jakąś możliwością, a tu i teraz jest najważniejsze. 
Bardzo spodobało mi się, że Osho zamiast tradycyjnych mieczy umieścił na małych arkanach chmury. Miecze symbolizują sferę umysłu, myśli, intelekt - jak wiadomo jest to jeden z najcięższych dworów, gdyż najwięcej problemów sami sobie kreujemy swoimi umysłami. Osho dokonał tej zamiany, gdyż według niego natura umysłu, myśli jest tak zmienna jak chmury na niebie. W tej metaforze nasza prawdziwa natura, kuntuzangpo, jest niebem. A chmury przelatują, przybierają różne kształty i znikają. Jak myśli, stany mentalne, emocje. Ich natura przypomina pogodę pod względem zmienności - raz radość, raz łzy, raz złość. 
Zamiast dysków w talii Osho pojawiają się tęcze. Jest tak, gdyż zgodnie z podejściem buddyjskim w każdym momencie naszego życia możemy odnaleźć świętość, doskonałość. Nie ma podziału na sferę sacrum i profanum, gdyż wszystko jest już doskonałe, a przynajmniej patrząc z absolutnego punktu widzenia. Wspaniały prezent! Zakochałam się w tej talii i coś czuję, że Thoth może pójść na chwilę w odstawkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger