niedziela, 25 stycznia 2015

Dzień piąty - dlaczego tarot?

Gdy odkryłam istnienie takiej dziedziny jak ezoteryka, poczułam się jak dziecko w sklepie z zabawkami, które widzi tyle wspaniałych i przyciągających uwagę rzeczy, że chce mieć wszystko i ciągnie mamę za rękaw krzycząc: "Chcę to i to i to i to!". Zafascynował mnie ezoteryzm będący głęboką filozofią i duchową częścią naszej kultury, która w toku dziejów została niesprawiedliwie zepchnięta do podziemi. Zafascynowało mnie poznawanie funkcjonowania świata od strony duchowej. Zachwycił mnie tarot, obrazy, symbole i ten zachwyt trwa. Wygrał z astrologią, której jeszcze nie znam na wylot, a też mnie zachwyca i to coraz mocniej. 
Dobrze jest się zachwycać światem. Siedemdziesiąt osiem obrazów przyciągnęło mnie i zafascynowało, wiedziałam, czułam głęboko w środku, że jest w nich coś tajemniczego i nie do końca uchwytnego, coś co mnie pociąga i co muszę poznać na wylot. A tak naprawdę to tarot wybrał mnie.
Chciałam poznać lepiej siebie, poznać świat, ludzi, odkrywać poprzez pryzmat arkanów. Zakochałam się w tej symbolice i pięknych obrazach. Zakochałam się w tych prostokątnych kartach, które są magiczną wyrocznią odsłaniającą nam tajemnice. ... i to właśnie  dlatego wybrałam tarota.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger