wtorek, 31 marca 2015

Tydzień tarocisty w kartach dnia

Moi Mili, jako że moją dzisiejszą kartą dnia jest "Zwolnienie Tempa" z talii Osho, to zwalniam tempo i poświęcam trochę czasu na to, co lubię najbardziej, czyli pisanie o tarocie.


Kapłanka + 4 Denary - Dzień poświęcony na naukę na egzamin, co świetnie pokazuje Kapłanka. Dodatkowo słuchałam ciekawego wykładu o astrologii. A Czwórka pokazała mi się tak, że na moje konto wpłynęły pieniądze. Dzień spokojny, bo przygotowywałam się na to, co czekało mnie nazajutrz. Czyli:


9 Denarów + 3 Denarów - egzamin z estetyki. Nie spojrzałam na karty dnia, tylko zostawiłam na stoliku, żeby je sobie obejrzeć po powrocie. Stresowałam się tym egzaminem z kilku powodów. Po pierwsze nie chodziłam na zajęcia, gdyż wydawało mi się, że zostałam zwolniona, a potem się okazało, że właściwie to Profesor zmienił zdanie, po drugie - koleżanki opowiadały mi, że bardzo je męczył. Na jednych zajęciach jedna z nich wybiegła z płaczem, bo zadał jej bardzo dużo ciężkich pytań i ją wymęczył i ona się bardzo źle przez to poczuła. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Dlatego postanowiłam nieco skorzystać z pomocy astrologii i dobrać najlepszy z możliwych termin egzaminu. Tak, takie cuda są możliwe. Polecam. Z pomocą pewnego zacnego astrologa ustaliliśmy, że ten dzień powinien być idealny na egzamin. Godzina mogłaby być lepsza - godzinkę wcześniej było idealniej, ale niestety Profesor jechał z Łodzi specjalnie dla mnie i nie dał rady wcześniej. I poszłam na ten egzamin nieco blada i spięta. Ale przygotowana. Wchodzę do sali, siadam. A Profesor zadaje mi pytanie i już widzę, że ma dobry nastrój i że chce ze mną porozmawiać o sztuce na luzie. Mówi mi o swojej teorii dotyczącej sztuki współczesnej: "Chodzi tylko o to, żeby przyciągnąć kobiety. Niech pani zauważy, że współczesna sztuka ocieka spermą. Chodzi o to, by zwrócić uwagę kobiet. Ja jestem ewolucjonistą, tak to widzę." A ja opowiadam o tym, że sztuka powinna powodować przemianę umysłu. Powołuję się na Abhinawaguptę i jego teorię, zgodnie z którą sztuka prowadzi niemalże do oświecenia. Profesor się ze mnie śmieje. Mówi, że nie ma oświecenia. Żeby dać mu index i żebyśmy przeszli na "ty", bo on nie lubi takich formalności. Wychodzę zadowolona z piękną piątką.
 Zysk 9 denarowy w pełnej krasie. A Trójka Denarów pokazała mi się jako idealna współpraca z ludźmi na uczelni. Wszystkie osoby z jakimi tego dnia miałam kontakt były otwarte na współpracę i na wspólne działanie. Pani W. z dziekanatu jak zwykle super pomocna. Świetny dzień.

6 Kielichów - widząc tę kartę pomyślałam sobie, że 6 Kielichów to przyjemność i że to zapewne będzie idealny dzień na relaks. Poszłam więc do fryzjera i na zakupy. Ale pod koniec dnia okazało się, że  karta mówi o czymś innym. O mailu od byłego chłopaka. 6 Kielichów to przecież przeszłość.



odwr. As Mieczy+odwr. Słońce - dziwny dzień. Jak same karty pokazują: bez szału. 
9 Mieczy+odwr.5 Kielichów - 9 Mieczy to stres związany z konferencją, gdyż tego dnia udałam się do Warszawy na UW. Było trochę komplikacji. Np. okazało się, że nie ma sali i musimy się przenieść do innego instytutu. Choć w międzyczasie były pomysły, by konferencję zrobić na korytarzu. Ciekawie, bo na luzie, atmosfera jak na seminarium, fajni, otwarci ludzie, ale jednocześnie wysoki poziom. Dostałam bardzo dużo pytań. Moje wystąpienie o tym, jak zmieniło się podejście do ciała w buddyzmie wywołało spore zainteresowanie. Odwr. Piątka Kielichów pokazuje taką powystąpieniową ulgę - tak, to koniec, wszystko poszło idealnie, mogę odetchnąć.


 Odwr. Królowa Buław - od rana nie wiedziałam za co się zabrać. Tak dużo do zrobienia, że nie wiedziałam od czego zacząć. To niezdecydowanie dobrze pokazuje odwr. Królowa. Czasem mi pokazuje w odwróceniu egoizm, zbytnie skupienie się na przyjemnościach. Ale tego dnia chodziło o jakieś takie zawieszenie. I żeby całkiem dnia nie zmarnować pojechałam na cało-dniową medytację. I spędziłam ten dzień siedząc na poduszce i oczyszczając swój umysł.

Wyczerpanie+Gotowość - pobyt w zendo zainspirował mnie do sięgnięcia po talię Osho Zen i od tego momentu wyciągam karty dnia z tej talii. Wyczerpanie dobrze pasowało do mojego samopoczucia. Potrzebowałam regeneracji. Byłam jak ten pan otoczony przez zimne maszyny. W moimi przypadku symbolizujące obowiązki i pracę. A Gotowość? Ta karta ma mówić o tym, że już sytuacja dojrzała do czegoś, do momentu dzielenia się, do uzyskania owoców. Może odnosić się to do tego, że Prof. N. w końcu zdecydował jaką formę zaliczenia mi zada. Albo do przypadkowego spotkania mojego przyjaciela. Takie spontaniczne spotkanie, całkiem fajne. Ta karta mówi, że wszystko się dzieje w odpowiednim czasie. Jak mówi przysłowie buddyjskie: kiedy nadchodzi wiosna, trawa rośnie sama.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger