czwartek, 7 maja 2015

Trochę o Mocy

Moc, jedenaste wtajemniczenie, kojarzy się z historią Samsona. Ta biblijna postać znana była z nadludzkiej siły, czego dowodem było iż gołymi rękami zabił lwa. Stracił moc, gdy Dalia obcięła mu włosy, bo to w nich tkwiła jego siła. Zakochał się i to go zgubiło. A karta Moc mówi o kimś, kto potrafi nad sobą panować, trzyma się w ryzach. Bohater tej historii zaślepiony uczuciem utracił kontrolę i bardzo źle skończył.
Moc kojarzy mi się ze sportowcami, którzy poddają się reżimowi intensywnych treningów by mieć wyniki, lub ładną sylwetkę. Z dyscypliną i siłą woli.
Moc kojarzy mi się z obrazem Podkowińskiego „Szał uniesień”. Obraz ten mówi prawdopodobnie o jego gorącym i bardzo intensywnym (a jednocześnie niespełnionym) uczuciu do pewnej kobiety. Moc to karta pasji, działania, seksualności, libido, namiętności. Ale i kontrolowania zwierzęcych impulsów. Szczególnie przypomina kartę z talii Thotha.


Z czym jeszcze mi się kojarzy? Z żeńskim odpowiednikiem Herkulesa, czyli Xeną. Waleczną i silną wojowniczą księżniczką. Osobą, która ma mocne ego, mocną osobowość, jest nieugięta i nie cofnie się przed niczym. Osoba zdecydowana, konkretna, ma silny charakter, dominuje, lubi siebie. To pani siebie i swojego życia.

Co może oznaczać:
  • energię do działania, chcenie, anty-bierność
  • bycie fit, sport, wysiłek fizyczny, dążenie do fizycznej doskonałości
  • magnetyczną osobę, która błyszczy na tle innych
  • piękną cerę i włosy
  • siłę perswazji, wytrwałość, dyscyplinę
  • zapowiada, że uda się zrealizować projekt, bo jest dużo energii do tego
  • w pytaniach o związek mówi o relacji mocno seksualnej i silnej
  • może mówić o płodności, wskazuje na osobę zdrową, pełną energii, kreatywną
  • w odwróceniu: bezsilność, depresja, niepowodzenie, osłabienie, czasem pokazuje chorobę związaną z dysfunkcją układu immunologicznego; kłótnie, bijatyki, sadyzm.

W talii RWS mamy scenę nawiązującą do tarota marsylskiego. Kobieta zamyka paszczę lwa (a w Marsylskim dla odmiany otwiera!). Według Waite'a jest ona symbolem czystej mocy. A w samym opisie karty odnosi się do biblijnego psalmu 91. 13, w którym mowa jest o Tej, która depcze żmije i lwa. A związany jest z obietnicą Boga, iż ochroni w ciężkich czasach. Prosta, biała suknia oznacza naturalność i niewinność. Lew z kolei symbolizuje namiętność, popędy. W języku alchemii wyraża to oczyszczanie natury, by udoskonalić ducha. W „Magicznym Tarocie Złotego Brzasku” tę przemianę obrazuje zielony i czerwony lew.

U Crowley'a mamy obraz Babilon, nierządnicy babilońskiej, trzymającej w ręce św. Graala wypełnionego miłością i śmiercią, ujeżdżającą siedmiogłową bestię. Jaka zmiana! U Waite'a niewinna kobieta, symbol czystości. U Crowleya Szkarłatna Kobieta, która nie należy do powściągliwych. Crowley zmienił nazwę z "Siły" na "Żądzę", gdyż według niego w tej karcie jest coś więcej niż moc. Jest tutaj również czerpanie z niej radości. Zarówno Bestia jak i kobieta są w stanie boskiej ekstazy, szaleństwa, pasji.

2 komentarze:

  1. Tak trzymac. uwielbiam czytac te strone. fajnie ze zaistniala. Z niecierpliwoscia czekam na kolejne artykuly, interpretacje kart i nauke.
    Pozdrawiam zyczac samych sukcesow!

    /jarek/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :) :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger