piątek, 26 czerwca 2015

Magia seksualna w tarotowym wydaniu - recenzja Tarot of Sexual Magic

Bardzo lubię dostawać talie tarota – kto tego nie lubi. Ale to, co mi się najbardziej w tym podoba to to, że talie, które trafiają w moje ręce nigdy nie są przypadkowe, a zawsze okazuje się, że idealnie pasują i robię z nich jakiś użytek. No bo w końcu talię Thota dostałam, Suligę i Osho też. Dostałam Morgana-Greera – okazało się, że jest cudowna i używam jej w sprawach miłosnych. Ale, no właśnie, nowa talia będzie robiła jej konkurencje, bo nadaje się znakomicie do tego typu problemów. Przedstawiam Państwu nowość: Tarot of Sexual Magic. 
 
Koleżanka powiedziała, że chce mi dać tę talię, bo ciężko jej się z nią pracuje. Trudno się dziwić – większość obrazków przedstawia erotyczne sceny, bo to w końcu tarot Magii Seksualnej. Ale nie jest to talia wulgarna, raczej jest w niej jakaś subtelność. Dlatego też myślę, że ona może być używana do specyficznych pytań. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to jej zapach – koleżanką ją oczyszczała przed, może to dlatego, ale talia bardzo ładnie (i jak na tarota intensywnie) pachnie. Wydało ją Lo Scarabeo, autorami są Laura Tuan i Mauro De Luca.
W małej książeczce jest lakoniczne wyjaśnienie istoty magii seksualnej oraz bardzo zwięzłe omówienie jak używać tarota, aby właściwie praktykować ten rodzaj okultyzmu. U swych podstaw ten tarot ma zatem duchowe przesłanie. Można dowiedzieć się z opisu, że każda karta wyraża zaklęcie lub rytuał. Ale oczywiście jedną z jej funkcji jest dywinacja. 
Spodobało mi się jak opisała talię użytkowniczka forum dobry.tarot, Alexis, która z tą talią już jakiś czas pracuje:

Teraz napisze krócej. Talia bardzo przydatna w rozkładach partnerskich, przedstawia daną sytuację "bez ściemy", nie ma miejsca na niedopowiedzenia. Pokazuje, gdzie działania partnerów inicjowane są ze szczerości, a gdzie z pewnej chęci poniewieranie nim, czy leczenia kompleksów. Dosadność wypowiedzi - w formie aktu seksualnego - doskonale pokazuje, kto ma jaką role w związku, poprzez te sceny można dużo wyczytać, no i oczywiście odpowiedź na pytanie "czy zdradza?" również nie zostawia wątpliwości.

Widzę, że bardzo dobrze będzie pokazywać relacje i na pewno do tej sfery będę jej używać. Pod względem estetycznym bardzo ładne wykonanie. Nie spodziewałam się, że taka talia urozmaici mój zestaw kart, ale bardzo się cieszę z tego podarunku. Dopiero talię poznaję, ale wrażenie dobre. Ciekawostka - talia Thota jest bardzo mocno nasączona magią seksualną (w końcu to podstawowa praktyka w O.T.O., zakonie magicznym, w którym był Crowley), ciekawi mnie czy podobne będą symbole i znaczenia. Póki co widzę kilka różnic - na przykład w Rydwanie (gdzie w talii Crowleya jest nawiązanie do pozycji 69), Umiarkowanie też wydaje się mniej alchemiczne. W Thocie wiele znaczeń jest zakamuflowanych i dlatego nie są podane na tacy, a trzeba trochę poczytać by zrozumieć przesłanie. Nie wiem do jakiego systemu twórcy nawiązują, zbyt mało wyjaśnień w książeczce. Może to jakiś ich własny pomysł. W każdym razie do dywinacji będzie idealna.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger