poniedziałek, 6 czerwca 2016

Sceny łóżkowe, egzorcyzmy i spacery ze smokiem - recenzja Medieval Tarot


Moja kolekcja tarota powiększyła się o nową talię. Preferuję talie ezoteryczne, bądź rekonstrukcje dawnych talii. Co zatem się stało, że postanowiłam zakupić talię, która ani nie jest rekonstrukcją żadnego z tarotów, ani nie ma w sobie ezoterycznego przekazu? Nie wiem. Może to tranzyty Urana, a może urok tych prostych obrazów nawiązujących do średniowiecza?
W tej talii nic nie jest typowe i oczywiste. Ani nie jest to kolejny klon RWS, ani nawiązanie do Thota, ani produkt marsylopodobny. Gdy ją pierwszy raz ujrzałam nie spodobała mi się i poczułam rozczarowanie. Pomyślałam: „A więc to jest ten Medieval Tarot? Ee... Słabo.” Dopiero kolejne spotkanie pozwoliło mi dostrzec jej subtelny urok i pocieszność. Chociaż ciągle się zastanawiam co to za dziwaczną talię sobie sprawiłam!
Jest w niej luz, a nie średniowieczny patos i manieryzm. To zasługa artysty Guido Zibordiego Marchesiego, który na swoim koncie ma sporo różnych talii, w tym znaną i lubianą talię Bruegela, czy Giotta. Na tyle, na ile pozwoliła mi moja znikoma znajomość włoskiego i google tłumacz, poczytałam jego biografię. Dowiedziałam się, że jest znanym malarzem z artystycznej rodziny i lubi rekonstrukcje. To by wyjaśniało dlaczego jego talie to powroty do przeszłości, do dawnych stylów, epok i próba łączenia ich z nowoczesnością. Tyle o Marchesim, przejdźmy do głównego bohatera – Tarota Średniowiecznego.
Pocieszny, dwuznaczny, intrygujący – gdybyście mi kazali opisać go w trzech słowach wybrałabym właśnie te. Anty-ezoteryczny, więc jeśli macie już dość okultystycznych symboli, seksualnej alchemii upchanej w karty, kabały, numerologii, mistyki, plejadian i czakr, to może być to miła odmiana i odpoczynek. 

Karty są specyficzne i mają inne znaczenia niż RWS. Na przykład 7 Denarów oznacza dobroczynność i bardzo mocno przypomina 6 Denarów z RWS. 10 Mieczy pokazuje scenę rodem z „Egzorcyzmów Emily Rose”. Mamy tu jakąś próbę opętania przez siły ciemności. Tylko diabeł jest malutki. Na 5 Mieczy widzimy dwójkę aniołów okładającą rózgami pokutnika. Chyba to lubi. 6 Mieczy to podróż... ale najwyraźniej ostatnia, bo postać na karcie nie za bardzo się cieszy. Na 9 Mieczy pan wyprowadza na spacer smoka. Prowadzanie dziwnych zwierząt na smyczy powtarza się i w innych miejscach. Na 8 Kielichów pan sobie chodzi z dzikiem, 9 Kielichów to może nie spacer, ale pani ciągnie za łapę lwa, a druga z niewiast depcze żółwia. 


Niektóre obrazki nie od razu ujawniają swoje znaczenie. Na przykład 6 Kielichów – na pierwszy rzut oka mamy tutaj pikantny obrazek, jakiś dziwny trójkąt, w którym jedna z osób woli biernie obserwować niż działać. Po wczytaniu się w białą książeczkę dowiemy się, że ta karta symbolizuje wspomnienia, ten pan sobie marzy i wraca myślami do dawnych chwil. Na 2 Kielichów para siedzi na brzegu łóżka i patrzy sobie romantycznie w oczy. Love is in the air. Możemy się domyślać jaki byłby ciąg dalszy tej historii. Podobnie z 3 Kielichów, chociaż niby mówi o odpoczynku. Ale kto go tam wie. Moim zdaniem opisy z białej książeczki nie zawsze pasują do kart. Dziwny Giermek Denarów bije pokłon przed monetą, czy raczej się dystansuje? 

Wielkie Arkana i karty dworskie bardzo mi się podobają. Proste, czytelne. Pocieszny Diabeł jest trochę baśniowy, w ogóle nie kojarzy mi się z uzależnieniem. Raczej walecznym buntownikiem. Ognistą energią kreacji, z mocą, ambicją. Śmierć jest doskonała – wyraża idee memento mori, przypomina o przemijalności. Myślę, że będę jej używać bez białej książeczki, tylko raczej dam się w pełni ponieść wyobraźni. Bardzo dobra, nietypowa talia! Lubię!


Dla kogo: dla osób, które szukają nieszablonowych talii, nie są przywiązane do RWS, kochają klimat wieków średnich i lubią prostotę.
Z minusów: jakość mogłaby być lepsza, gramatura nie jest zbyt duża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger