czwartek, 28 lipca 2016

Jasna strona mocy. Recenzja talii "Angel Voices"

Nadchodzi taki moment w życiu tarocisty, że przechodzi na jasną stronę mocy, wrzuca talię Thota głęboko do szuflady (oczywiście jedynie by na chwilę odpocząć) i kupuje sobie karty anielskie. Taka była właśnie moja historia – zaczęło się podczas ostatniej pełni w Koziorożcu (blisko mojego Księżyca), gdy miałam kontakt z pewną osobą pełną mocy. Wiele wówczas zrozumiałam i nieco zmieniło się też moje podeście do kart oraz astrologii, ale to temat na nieco inną opowieść. 

Zamówiłam „Angel Voices” autorstwa Laury Tuan i Antonelli Castelli, a wydanej przez Lo Scarabeo. Antonella Castelli jest również autorką ilustracji do takich znanych talii jak Tarot Art Nouveau i The Spirit of Flowers Tarot. Talii z aniołami jest bardzo dużo, więc jest z czego wybierać. Są taroty anielskie, wyrocznie z tylko jednym aniołem, z różnymi modlitwami, afirmacjami i innymi cudami-wiankami. Wybrałam tę talię ponieważ ma odniesienia do astrologii, a jak wiadomo bardzo kocham tę dziedzinę wiedzy. Z książki „Głosy aniołów” można się dowiedzieć, że karty opierają się na gnostycyzmie i ich angelologii. Każdy anioł ma dziedzinę, za jaką odpowiada, planetę, która pokazuje jaki to typ anioła i z czym się wiążę jego działalność. Istnieje dziewięć formacji – każda powiązana z inną planetą. Np. formacja Serafinów to Neptun, czyli wszelkie duchowe działania, komunikacja z boskością i podniosłe ideały. Formacja Archaniołów to Merkury – sfera mentalna i porozumiewanie się. Niebiańskie istoty pogrupowane są na podstawie funkcji jakie pełnią, co pokazują kolory – różowy to sfera uczuć, harmonizowanie, zielony to przeciwności i nadawanie sensu itd. Archaniołów jest siedmiu: Michael, Gabriel, Raphael, Anael, Ariel, Zachariel i Cassiel. Dodatkowa karta reprezentuje niebiański pałac.

Talia zalicza się do tak zwanych orakli, czyli wyroczni. Dlatego do każdego Anioła mamy przypasowane wróżebne znaczenie, słowo klucz, indywidualną planetę, liczbę i hebrajską nazwę, obszar, w którym działa oraz czas realizacji. Czym się różni tarot od orakli? Odpowiedź jest bardzo prosta – tarot ma określoną liczbę kart i strukturę (22 WA + 56 MA, karty dworskie, asy). W oraklach jest pełna dowolność zarówno jeśli chodzi o ich temat, jak liczbę kart.
Książka przede wszystkim koncentruje się na opisie poszczególnych aniołów i jednemu poświęca około dwie strony. Póki co najbardziej spodobał mi się „Hahahel” i „Hahasiah”, a to dlatego, że kojarzą mi się ze śmiechem i radością :) Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do tej talii, ale bardzo mi się podoba, jest łagodna, pastelowa, ciepła. Coś z nią porobię. Oczywiście wciąż lubię mroczne talie okultystyczne, ale taka chwila odmiany może być bardzo ciekawym doświadczeniem. Jakość kart bardzo przyzwoita, jeśli ktoś jest przyzwyczajony do LoScarabeo to będzie na pewno zadowolony.
Plusy: astrologia połączona z aniołami (dla kogoś to może być minus).
Minusy: jeszcze nie wiem.
Dla kogo: dla miłośników jasnych energii.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger