środa, 3 maja 2017

Różne sposoby interpretacji kart

Można czytać tarota na wiele różnych sposobów. Tak jak nie ma jednego obowiązującego systemu tarota, tak nie ma jednej obowiązującej interpretacji kart i tym samym podejścia do czytania. Warto jest podejść do kart z czystym umysłem i bez dogmatów – nie ma przecież jedynej słusznej wykładni tarota. Tarot jest magicznym językiem, którego należy się nauczyć, aby móc budować z niego zdania i odczytywać. Podobnie jak w przypadku nauki języka, tak i tutaj, wiele czynników składa się na to, jak nasza nauka będzie przebiegać i jaki sposób wybierzemy. Niektórzy mają talenty językowe i z łatwością im przychodzi poznawanie, drugim idzie gorzej – tak to jest z różnorodnością świata. Jesteśmy zróżnicowani pod względem ostrości intuicji, jedni z nas są niemalże jasnowidzami i nawet mogą obejść się bez kart, drudzy potrafią czytać symbole z niesamowitą dokładnością i skutecznością. Intuicja może mieć charakter neptuniczny, czyli irracjonalny, przejawia się to jako niejasne, mgliste przeczucia, obrazy, emocje. Może też mieć charakter uraniczny – wynika z jakiejś wiedzy, którą mamy, po prostu na jakimś głębokim poziomie czujemy, że będzie tak i tak.

Zauważyłam, że pojawiają się podejścia do kart, które można pogrupować w następujący sposób: poetyckie, intuicyjne, systemowe, symboliczne. Każde z nich wiąże się z innym typem wrażliwości i intuicji. Można łączyć je wszystkie ze sobą, ale korzystać raz z jednego, raz z drugiego – to wszystko to kwestia indywidualna. Tarot jest czymś mocno indywidualnym, osobistym, to jak przekładamy jego znaczenia na nasze wewnętrzne kody to specyficzny proces i właściwy tylko dla nas. Poznawanie i zgłębianie  doświadczeń innych osób jest ważne, bo pomaga nam zbudować nasz wewnętrzny kod tarotowy. Istotne jest to, aby być wiernym danemu systemowi – nie zmieniać go zbyt często. Jeśli czujecie, że piątka kielichów to dla was karta przygnębienia i żalu, to trzymajcie się tego, nie róbcie z niej nagle czegoś zupełnie innego.

Anarchia i poezja – tarot bez żadnego systemu
Tarot poetycki to sposób, gdy korzystamy z kart odrzucając wszelkie systemy. Jest to bardzo ciekawy, twórczy i kreatywny sposób – zapominamy o wszystkim czego się do tej pory nauczyliśmy o kartach. Całkowicie świeżym spojrzeniem śledzimy ruch, linie, kolory i czytamy z nich za każdym razem inną historię.
Odrzucamy archetypy, kabałę, alchemię, numerologię, a niekiedy nawet Małe Arkana. Nasz umysł jest czysty jak umysł dziecka, gdy rozkładamy karty. Robimy to jakbyśmy za każdym razem po raz pierwszy patrzyli na tarota. Tarot w tym ujęciu jest jak poezja, bo jego symbole są mocno indywidualne i zmienne. Podstawą jest obserwacja kart i tego jak one na siebie działają. Czy Kapłanka patrzy na Cesarza? Co ten świdrujący wzrok oznacza? Chce mu coś powiedzieć? Obok niej stoi Gwiazda – może to gwiazda polarna, która kojarzy się z podróżą. Kobieta wyjeżdża, a Cesarz siedzi, nie pojedzie razem z nią. Widzimy na karcie napis „La Monde” - zwracamy uwagę na to, z czym nam się kojarzy, gdzie nas prowadzi? Króle Denarów ma skierowane ciało w stronę Maga, patrzy jednak na Diabła. Czyżby był rozdarty i nie mógł się zdecydować jaką inwestycje zrobić?
W tym systemie, który jest mocno „asystemowy” patrzymy na linie, ruch, postać, kolory, kształty – jak one działają razem, na co wskazują, które miejsce jest najbardziej uwypuklone? Bardzo istotne jest tutaj zrozumienie co postać robi: idzie, stoi, czeka, walczy, potrzebuje czegoś, myśli o kimś itd. I jak to się ma do sąsiadującej karty - czy druga karta wskazuje na więź, połączenie, czy osoby na siebie patrzą, a może coś bardzo dynamicznego się dzieje między nimi? Kluczowe jest czytanie mowy ciała, gestów, odkrywanie czy postać jest zmęczona, wysila się mocno, odpoczywa i jak pozostałe karty na nią działają – osłabiają, wzmacniają, dają jej radość. Jest tutaj bardzo wiele kombinacji i układów – a jedyne czego potrzeba to otworzyć umysł i wyobraźnie. Kreacja powinna nie mieć końca i nie należy się niczym ograniczać. Tutaj każda karta może powiedzieć wszystko.
Najczęściej tutaj stosuje się tdm Dodala (lub inną rekonstrukcję), gdyż sednem jest powrót do czystości, nieskazitelności, świeżości. W tym podejściu nakładanie na tarota ezoterycznych warstw jest postrzegane jako fałszowanie jego istoty. Nie ma tarota kabalistycznego, numerologicznego, astrologia w tarocie to wymysł. Jest to poetycka księga wszechświata, która żyje i pozwala się czytać za każdym razem inaczej. 

Gdy masz silną intuicję
Intuicja neptuniczna – ogromna wrażliwość, receptywność, z którą często wiążą się wyraziste i prorocze sny. Często to wrodzony talent, jednak można ćwiczyć się i rozwijać na przykład poprzez medytację, wizualizację i właśnie poprzez ćwiczenia z tarotem. Osoby o silnej intuicji mogą korzystać z wszelkich dostępnych narzędzi – często wystarczy im wsłuchać się w swój wewnętrzny głos.
Podejście intuicyjne w tarocie wiąże się z tym, że należy mocno wczuć się w kartę, w jej przekaz emocję. Najważniejsze jest tutaj to, jak odbieramy tarota. Ważne jest medytowanie z kartami, by poczuć ich energię, by zrozumieć na głębszym poziomie co się za nimi kryje. Na przykład patrząc na Siódemkę Kielichów intuicja nam podpowie, że obrazek przedstawia osobę, która chce stać się kimś innym i idziemy za tą myślą. Nie należy tu racjonalizować i analizować – tak czujemy, to najwyraźniej to jest właściwe, nawet jeśli rozsądek mówi, że to jakiś absurd. Otwieramy się na głębię własnego umysłu i tarotowym kanałem przekazujemy znaczenia. Bardzo dobry sposób dla ludzi, którzy mają mocnego Neptuna w swoich horoskopach, czyli tych, którzy mają bardzo dobrze rozwinięte zdolności paranormalne.
Każdy z nas jest wyposażony w zdolności określane jako „paranormalne”, czyli m.in. jasnowidzenie, prorocze sny, telepatia. Ale nasza cywilizacja nastawiona na postęp technologii i konsumpcję skutecznie nas odsunęła od naszych wrodzonych talentów. Jedni potrafią z nich korzystać mocniej, inni słabiej. Moim zdaniem to rodzaj talentu porównywalnego do zdolności artystycznych. Ktoś osiągnie poziom Picassa, ale ktoś inny będzie tylko bazgrał – ale jakaś twórcza energia może się przejawić u każdego. Osoby, które mają mocno rozwinięte jasnowidzenie przeważnie nie używają kart – w ich umysłach pojawiają się obrazy, sceny, sytuacje. Jeśli tarocista mówi, że jego system to intuicja, to tak naprawdę może używać czegokolwiek – fusów z herbaty, chmur, kamyków, wnętrzności królika (nie polecam).

To podejście jest doskonałe, jeśli jesteście pewni swoich zdolności. Wczuwajcie się i dajcie się prowadzić wewnętrznemu głosowi. Jednak, jak to z talentem, intuicja raz jest silniejsza, raz słabsza, a raz w ogóle nic nie powie. Określanie czasu intuicyjnie również jest trudniejsze, jeśli nie w ogóle niemożliwe. To są minusy tego podejścia.

Tarot jako system
Sposób czytania tarota poprzez system jest wygodny dla ludzi o intuicji uranicznej (tak samo jak i poprzez czytanie symboli). Ponieważ wykorzystuje się tutaj zasoby wiedzy, każda karta przypisana jest do pewnych znaczeń i odniesień, a intuicja kieruje nas do wyboru odpowiedniego z nich i odczytania sąsiedztwa w sposób najlepszy z możliwych. Jest to całkowite przeciwieństwo sposobu poetyckiego, w którym wiedza przeszkadza. Tutaj dobrze jest gruntownie zbadać każdą kartę i jej powiązania z danym systemem. Na przykład talia Thota jest idealna by w ten sposób korzystać z kart. W tej talii mamy odniesienia do kabały – rozumiemy zatem dlaczego Małe Arkana mają poszczególne znaczenia, bo każde z nich powiązane jest z drzewem życia. Dodatkowo mamy symbolikę astrologiczną, która z niemal matematyczną precyzją pozwala określić daty wydarzeń. Numerologia pokazuje nam dlaczego dziesiątki mówią o fazie realizacji, a 6 o spełnieniu – wszystko ma swoje wyjaśnienie. Nie ma tutaj przypadku, a osoby, którą lubią wiedzieć „dlaczego” znajdą satysfakcję czytając skomplikowane ezoteryczne wyjaśnienia. 

Tarot jest czystym i uniwersalnym językiem, do którego na przestrzeni wieków dopasowywano różne systemy. Kabała została wprowadzona do kart dopiero w XVIII wieku i wzajemne korespondencje tych systemów były zmieniane przez kolejnych okultystów. Podobnie jeśli chodzi o inne ezoteryczne ścieżki – dopiero z czasem łączono je z tarotem. Karty te same w sobie są magiczną wyrocznią, która działa bez nich, ale łączenie jej wcale nie przeszkadza. Należy tylko pamiętać o tym, by nie stawać się dogmatykiem i fanatykiem. Czysty, pierwotny tarot to magia sama w sobie, czysta, pierwotna, nieskazitelna. Jeśli czujecie się związani na przykład z kabałą to zgłębianie kabalistycznego tarota może być dla was świetną przygodą i na pewno ułatwi rozumienie wam poszczególnych kart. Astrologia może pogłębić rozumienie kart i ułatwić wyznaczanie dokładnych terminów – szczególnie ścisły w tym względzie jest system Złotego Brzasku, którym posługiwał się Aleister Crowley. Każda karta Małych Arkanów ma powiązania z bardzo konkretnym momentem w kalendarzu – jest to podział dekanatowy, czyli 10 dni danego miesiąca łączy się z kartą. Bardzo wygodne, bo jak zauważycie pracując dłużej z kartami, ustalanie czasu w tarocie nie jest prostą sprawą.

Symbole, sny i tarot
Bardzo podobny jest ostatni sposób, jednak jest zasadnicza różnica: tarot tutaj jest sam w sobie czystym systemem, który odkrywamy podczas pracy. Nie patrzymy na niego przez gotowy system taki jak kabała, astrologia czy alchemia, ale widzimy jego pierwotny i czysty układ, który nie jest ani trochę przypadkowy. Oczywiście czynimy tutaj założenie, że siedemdziesiąt osiem arkanów to wyraz pełni Jaźni, doskonałości, którą osiąga Głupiec pod koniec swojej wędrówki. Każda karta niesie swój specyficzny przekaz, który już w niej jest, a my tylko musimy go odkryć i poznać.

Tarot w nim traktowany jest podobnie jak czytanie snów – mamy pewne symbole, które wyłaniają się z nieświadomości i które o czymś nam mówią. Nieświadome sfery umysłu komunikują się z nami nie poprzez słowa, ale język symboliczny. Te symbole są do nauczenia się, poznania, wykształcenia w sobie zdolności do czytania ich. Można je zgłębiać na różne sposoby – czytając mity, słowniki, legendy, medytując z kartami, zapisując sny i interpretując sny. Jeśli chcecie zacząć pracę z tarotem, to mocno wam polecam właśnie to podejście. Bardzo dobrze jest zacząć od poznawania karty po karcie – na przykład wyciągając co dzień jedną kartę. Ta karta w ciągu dnia może się zamanifestować nawet na kilka sposobów, a czasem będzie to jedno wydarzenie, czy po prostu pokaże nam energię danego dnia. To doskonałe ćwiczenie i świetny sposób na poznanie talii.

Czytanie tutaj jest podobne jak w podejściu poetyckim, różni się jednak tym, że tradycja jest respektowana i kartom przypisuje się znaczenia związane z symbolami. A że symbol ma bardzo płynne znaczenie: możemy wyostrzyć wyobraźnię i wykreować całkiem nowe odpowiedzi. Niekoniecznie zawsze należy widzieć dany symbol dosłownie: lampa eremity nie zawsze musi być oznaką poszukiwań, mądrości, czy ten przedmiot nie przypomina dzwonka? Co jeszcze możemy w nim zobaczyć? 
W moim ulubionym sposobie czytania tarota, poprzez płynne symbole, najważniejsza jest kreatywność i wyobraźnia. Możemy wydobyć z karty wiele odpowiedzi, jeśli zaczniemy obserwować to, co się na niej dzieje. Symbolem jest wszystko: liczba, kolor, trawa, niebo, przedmioty, postaci, części ciała, wiek, ruch, działanie, wyraz twarzy – te wszystkie elementy mogą do nas przemawiać w różnych kontekstach pytań i rozkładów. Postać gdzieś idzie – karta obok pokaże gdzie, patrzy na coś – sąsiednie karty pokażą na co i dlaczego. Interakcje między kartami stanowią klucz – w dobrym rozkładzie dowiemy się całej historii patrząc już choćby na to, czy Król i Królowa patrzą sobie w oczy! Przydatne staje się rozumienie mowy ciała i ekspresji twarzy. 

Symbol jest znakiem, który posiada wiele różnych znaczeń, które mogą się zmieniać w zależności od kontekstu. Symbole łączą się ze sobą i w sąsiedztwie innych tworzą całą opowieść. Karty przeplatają się ze sobą, można znaleźć elementy jednych w drugich – to pokazuje, że tworzą one przeplatającą się sieć.

Droga środka

Jak widzicie są różne podejścia do wróżenia: od 100% poetyckiego i intuicyjnego odrzucającego wszelkie książki i gotową wiedzę, po systemowe, gdzie mamy złożony i konkretny wymiar wiedzy do przyswojenia i zastosowania, czy takie, w których tarot jest czymś absolutnym, co należy wykuć z książek, wykładów i spotkań z nauczycielami. Moja propozycja polega na drodze środka: korzystamy z książek i gotowej wiedzy, ale nie traktujemy ich jako czegoś absolutnego, a raczej niczym tratwę, która ma nam pomóc przeprawić się na drugi brzeg dywinacyjnego świata.
Dogmatyzm i fanatyzm to elementy, które mogą z nas zrobić twardogłowych i zamkniętych tarocistów. Polecam otworzenie się i przyjmowanie tego, co jest pożyteczne, co działa, co z nami rezonuje. 

Ćwiczenia
Intelektualne zrozumienie kart to istotny aspekt, ale nie centralny. Tarot wymaga by go poczuć na poziomie emocji, intuicji, zmysłów. By go poczuć całym ciałem i dostrzegać go w każdym aspekcie życia. Po zapoznaniu się z symbolami, znaczeniami na poziomie intelektualnym, możecie rozumieć karty, ale to jest zaledwie 30% tarota. Najważniejsze jest to by poczuć jaka energia stoi za danymi symbolami. Wówczas interpretacje będą same się pojawiać, bez zaglądania do książki czy notatek. Szukajcie odniesień do tarota w codziennym życiu, nauczcie się myśleć tarotem – na przykład widząc jakąś sytuację, fotografię, ludzi, pozwólcie napływać skojarzeniom z kartami. I nie bójcie się myśleć nieszablonowo, łączyć talii, analizować powiązania między kartami. Może odkryjecie coś, o czym nikt przed wami nie pomyślał?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 44 Odcienie Tarota , Blogger